Choć Bałtycki z nazwy, to nadmorskich elementów było tu niewiele. Pełno za to było akcentów góralskich, a nawet wileńskich. Przez weekend w Świnoujściu na Wybrzeżu Władysława IV rozłożył się Jarmark Bałtycki. Stragany wystawców ciągnęły się od stacji paliw po kapitanat portu. Nie zabrakło atrakcji dla najmłodszych, jak i dorosłych. Już po raz kolejny w trakcie jarmarku ze swoimi stoiskami promocyjnymi ustawiły się miasta z Dolnego Śląska. Ciekawe ilu z odwiedzających skusi się później na wizytę na południu kraju, oby nie kosztem Świnoujścia.