Szczęśliwy finał historii skradzionej suczki, Dziuni. Piesek jest już w domu ze swoimi opiekunami. Ponad tydzień trwała tułaczka Dziuni po Polsce i Skandynawii, ale dziś odpoczywa już w domu przy pani Beacie, która wraz z mężem nie ustępowała w jej poszukiwaniach. Film o tej bulwersującej kradzieży na naszym profilu na facebooku zobaczyło ponad pół miliona osób.