Chociaż amerykańskie rakiety spadają kilka tysięcy kilometrów od Świnoujścia, to jednak nawet tutaj da się odczuć skutki konfliktu zbrojnego w zatoce perskiej. Od kilku dni sukcesywnie rosną ceny na stacjach paliw w naszym mieście. Np. na Orlenie przy Wybrzeżu Władysława IV Diesel kosztował przed rozpoczęciem wojny 5,99, a obecnie 7,89. Podobne stawki są na innych stacjach. Na światowych giełdach cena za baryłkę ropy potrafiła wzrosnąć nawet 50 dolarów . A to jeszcze nie koniec, chociaż premier Donald Tusk uspokaja, że paliwa nie zabraknie.